JAK ZŁAPAĆ TURYSTĘ W SIEĆ

mrot-kongres-turystyki-polskiej-2018Świdnica chce być dalej miejscem ważnych wydarzeń dla branży turystycznej – pod marką Kongresu Turystyki Polskiej miasto zorganizowało kolejną konferencję, tym razem poświęconą produktom sieciowym w turystyce w czasach „experience economy”. Dwudniowe wydarzenie pod znaczącym tytułem "Jak złapać turystę w sieć?" zgromadziło na wykładach i warsztatach ponad 100 uczestników. Warto zapoznać się z głównymi tezami prezentowanymi przez specjalistów podczas kongresu.

 

Świdnica jednoczy ludzi turystyki

 

Prezydent Świdnicy, Beata Moskal-Słaniewska witając zebranych, powiedział m.in.: „Warto zjednoczyć się dla turystyki. I Świdnica jest takim miejscem, w którym podczas kongresu turystyki zjednoczyli się wszyscy – nie tylko organizacje i przedsiębiorcy, ale i samorządowcy. A czasy są dobre dla turystyki. Po raz pierwszy od lat nie martwimy się w Świdnicy o liczbę turystów.”

„Klient jest coraz bardziej wymagający, ale my na Dolnym Śląsku wiemy co robić, by te coraz wyższe wymagania zaspokajać. Projekty realizowane pod marką Dolny Śląsk mają duże zasięgi. To powoduje, że przyrost liczby turystów na Dolnym Śląsku jest ogromny. Obecnie nasz region znajduje się na trzecim miejscu w Polsce pod względem dynamiki wzrostu liczby turystów. Zawdzięczamy to dużej mierze przedsiębiorcom, którzy przygotowują coraz bogatsza ofertę” – dodała Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego Iwona Krawczyk.
Zjeść w podróży to jest to

Następne wystąpiła dr Iwona Batyk z prelekcją pt. „Marketing doświadczeń kulinarnych. Chęć doświadczenia w czasie podróży zawsze była inspiracją do podejmowania podróży.”

Wśród największych zalet turystyki kulinarnej wymieniła: zachęcanie do poznawania tradycji; możliwość spożywania i nabywania żywności wytworzonej w danym regionie (coraz częściej pamiątkami z podróży są produkty żywnościowe); dostarczanie emocji, wrażeń i doświadczeń.

Według niej marketing doświadczeń w gastronomii to uciekanie od stereotypów, odkrywane nowych smaków, łamane dotychczasowych przepisów i wzbogacanie ich. Zwróciła uwagę, że coraz większą rolę w kreowaniu oferty kulinarnej ma estetyka – na przykład wygląd stołu.

„Ważna jest zabawa pomysłami, poznawanie innych smaków, pochłanianie atmosfery. Nie liczy się konsumpcja, ale doznania związane z konsumpcją” – przekonywała dr Batyk.
Smaki Dolnego Śląska

Rajmund Papiernik, dyrektor Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej opowiedział uczestnikom konferencji o szlaku turystycznym Smaki Dolnego Śląska – to projekt, który funkcjonuje od roku.

„Od początku zależało nam na współpracy między producentami żywności, sklepami sprzedającymi i restauracjami. Zależy nam też, by uczestników projektu wspierać i promować. Współpraca między producentami a sklepami i restauracjami rozwija się dobrze. Restauratorzy otrzymują od nas informacje o producentach, a ci zyskują nowe rynki zbytu. Obecnie na szlaku Smaki Dolnego Śląska mamy 54 obiekty i jest to najdynamiczniej rozwijający się produkt w regionie” – mówił Rajmund Papiernik.
Chcesz być atrakcyjny dla turysty? Nie bądź sam!

Prof. Magdalena Kachniewska powiedziała natomiast o tym, jak dzisiejsi turyści doświadczają świata, czym jest gospodarka doznań i o tym, jaką siłą w biznesie jest kolekcjonowanie wrażeń. Jej zdaniem produkty sieciowe mogą być źródłem nadzwyczajnych wrażeń turystycznych, ponieważ pojedynczy przedsiębiorcy często nie są już w stanie samodzielnie sprostać rosnącym oczekiwaniom klientów.

„Turystyka doświadczeń przesuwa akcenty w stronę 3xE: entertainment, excitement, engagement. Żyjemy w świecie pro-sumenta, który nie chce już być bierny, chce zaangażowania, emocji. Szuka produktu zapadającego w pamięć, ciągle chce nowych doznań. Pojedynczy przedsiębiorca często nie nadąża ze wzbogacaniem oferty. Liczy się więc szerszy kontekst – suma wrażeń i doświadczeń, słowem – oferta sieciowa, która wymaga współpracy i wykracza poza pojedyncze przedsiębiorstwo” – przekonywała prof. Kachniewska.

Według niej dziś na rynku turystycznym kluczem do sukcesu jest stworzenie sieci współpracy, która będzie stale rozszerzana. Dzięki temu rosnące oczekiwania klienta mogą być zaspokajane bez przeciążających inwestycji ze strony jednego przedsiębiorcy. Ale taki produkt musi być odpowiednio koordynowany, promowany, sprzedawany pod wspólną marką, ceną, przez konkretnego sprzedawcę.

 

Turysta wolny od ograniczeń zostanie na dłużej

„Dodatkowo, produkt turystyczny nie będzie w pełni atrakcyjny, jeśli otoczenie nie będzie przyjazne a mieszkańcy – dobrze nastawieni do turystów. Tutaj największą rolę ma do odegrania samorząd i mądra polityka inwestycyjna. Najlepiej szukać rozwiązań, które służą jednym i drugim – turystom i przedsiębiorcom. Jeśli wszystko robi się wyłącznie „pod turystę” z pominięciem potrzeb lokalnej społeczności, to nie ma szans, żeby była ona przychylnie nastawiona do odwiedzających” – mówiła Magdalena Kachniewska.

Jak wynikało z jej prezentacji, mamy dziś do czynienia ze zmianami w popycie na usługi turystyczne, co wiąże się z wejściem na rynek nowego pokolenia. Dzisiejsi 18-latkowie mają inne nastawienie, chcą kupować przeżycia a nie rzeczy, są bardziej mobilni, mniej przywiązani do miejsca zamieszkania. Dla nich luksusem nie są dobra materialne, lecz czas wolny, niezależność, brak ograniczeń. Przenikanie się czasu wolnego i czasu pracy to również coś, co wymaga zmiany od strony podażowej – dostosowania oferty do klienta, który chce spędzić w obiekcie np. kilka miesięcy.

 

Ocalić dziedzictwo kulturowe od zapomnienia

Z kolei o tym, jak połączyć w sieć produkty z zakresu turystyki kulturowej mówił prof. Armin Mikos von Rohrsheidt, podając za przykład ekomuzuea. Co kryje się za tym sformułowaniem? To obiekty, które mają na celu integrację lokalnej społeczności wokół dziedzictwa kulturowego. Zobaczymy w nich nie tylko eksponaty, ale doświadczymy, spróbujemy, poznamy bliżej kulturę, historię, rzemiosło. Takie muzea współpracują z lokalnymi rzemieślnikami kultywującymi tradycyjne sposoby wytwórstwa, organizują warsztaty rękodzielnictwa, artystyczne, festyny. Nastawiają się na zachowanie i przekazanie dziedzictwa kulturowego.

„Ekomuzeum jest związane z określonym w naturalny sposób terytorium, kultywuje wszystkie wymiary dziedzictwa, a wiedza osób, które się tym zajmują wynika z praktyki i doświadczenia” – mówił prof. von Rohrsheidt.

 

Wyłonić lidera, który stworzy produkt sieciowy

Więcej informacji o modelach tworzenia sieciowych produktów przekazała uczestnikom dr Elżbieta Wąsowicz-Zaborek. Według niej rdzeniem takiego produktu powinno być to, czego poszukuje turysta, ale rzeczywistym produktem jest to, co otrzymuje. Kluczowe jest dostarczenie czegoś więcej, wyróżnienie się. Przy tworzeniu produktu sieciowego ważne jest, czy współpraca wynika z chęci, czy jedynie z konieczności.

„Uczestnicy powinni uświadomić sobie, że partnerstwo to nie tylko korzyści, ale również koszty. Przy tworzeniu produktu sieciowego konieczne jest wyłonienie lidera. Największymi przeszkodami są natomiast: jest niechęć do współpracy, brak świadomości korzyści płynących ze współpracy i promocji wspólnego produktu, brak spójności koncepcji promocji, obawy przed współfinansowaniem.”

 

Uśmiech recepcjonisty to większe obroty hotelu

Z kolei Violetta Hamerska mówiła o „Guest Experience 4.0”, czyli o tym, w jaki sposób zadowolenie gości hotelowych przekłada się na obroty danego obiektu. Według niej gość podchodzący do recepcji hotelowej w ciągu ok. 30 sekund ocenia, czy lubi to miejsce, czy też nie. A to ma bezpośrednie przełożenie na jego zadowolenie z całego pobytu.
„Pierwszy uśmiech, którym obdarza nas osoba na recepcji określa, w jaki sposób będziemy postrzegali całą usługę. Z moich doświadczeń wynika, że serdeczny uśmiech ma bezpośredni wpływ na spadek reklamacji o 30 proc. wzrost obrotów o 20 proc., a w lokalach gastronomicznych na wzrost napiwków o 30-40 proc.” – przekonywała Violetta Hamerska.

Prelegentka poruszyła też temat ekspresji niewerbalnej w biznesie i mówiła o tym, jak od emocji przejść do zysku. Jej zdaniem mamy dziś do czynienia z nowymi modelami tworzenia doświadczeń, a klient nowej generacji podąża inną ścieżką sprzedażową. Kluczem do niej jest wzbudzenie pozytywnych emocji, które przekładają się na zadowolenie z usługi. Za tym idzie rekomendacja i zainteresowanie ze strony znajomych, co powoduje zwiększenie sprzedaży.

 

Samorządowcy o UNESCO i marzeniach

Dzień pierwszy konferencji zamknęły dwie debaty: pierwsza poświęcona polskim miastom UNESCO (z udziałem ks. bp Waldemara Pytela – biskupa Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsuburskiego, Proboszcza parafii pw. św. Trójcy w Świdnicy i Zbigniewa Fiderewicza – zastępcy prezydenta Miasta Torunia); druga – o turystyce marzeń, w gronie samorządowców: Beaty Moskal-Słaniewskiej – Prezydent Świdnicy (moderator), Emiliana Bery – burmistrza Jawora, Doroty Koniecznej-Enozel – burmistrz Pieszyc, Romana Szełemeja – prezydenta Wałbrzycha, Zbigniewa Fiderewicza – zastępcy prezydenta Miasta Torunia, Rajmunda Papiernika – dyrektor DOT i Radosława Sawickiego – kierownika Muzeum Mitologii Słowiańskiej.

Dnia następnego odbyły się dwie sesje warsztatowe, prowadzone przez: dr hab. Armina Mikosa von Rohrsheidta, dr Elżbiety Wąsowicz-Zaborek, prof. Magdaleny Kachniewskiej, dr-a Jerzego Raciborskiego, dr Iwony Batyk, Violetty Hamerskiej i adwokata Adama Stanacha.


mrot-kongres-turystyki-polskiej-2018
Źródło i zdjęcie: www.WaszaTurystyka.pl